Pokazywanie postów oznaczonych etykietą california. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą california. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 24 stycznia 2017

PERFECT MATCH nr 2 ♥

Wreszcie się udało !!!! Znalazłam perfect match po raz drugi! Po raz drugi i mam nadzieję już ostatni!!! :) 
Rodzinka wspaniała, jak tylko weszli mi na profil to poczułam TO COŚ. Rozmawialiśmy dwa razy na skejpie po około 50 minut, wymienialiśmy też mejle. Urzekło mnie w nich to, że byli CIĄGLE uśmiechnięci, bardzo pozytywni, szczerzy i po prostu poczułam od nich bijące ciepło i dlatego gdy zapytali mnie czy chcę dołączyć do ich rodziny nie wahałam się mimo kilku znacznych minusów, które mogą mi utrudnić życie tam w Stanach, ale myślę, że... w sumie chyba rodzina jest najważniejsza. 

(tak jak mówiłam. wieś wieś wieś :D)

Kilka info o nich:
MIEJSCE: Portola Valley, California (obecnie mieszkają w San Francisco, ale przeprowadzają się pod koniec lutego) 
DZIECI: dwóch przesłodkich chłopców! lat 3 i 14 miesięcy :)
ZWIERZACZKI: najcudowniejszy biszkoptowy labrador na świecie!!! :)

Przede wszystkim lokalizacja.. nie jest zbyt dobra, jest to malutka wioseczka z 5 tys ludźmi, nie ma tam żadnych atrakcji (jeden bar na całą wioskę :D) ogólnie jest to klimat raczej wiejski, bardzo dużo miejsc do hikingu, ładne wzgórza itp. 15 minut samochodem do Palo Alto, okolo 45 minut do San Francisco, 30 min do San Jose, 20 min do San Mateo i Los Altos. 15 minut do Stanford University :) ale... tu kolejny problem ponieważ nie będę miała samochodu dla siebie. Host rodzice będą mi pożyczać jeśli będę potrzebowała gdzieś jechać w wolnym czasie. Jest pociąg do SF, są ubery więc może nie będzie tak źle! Gdy rozmawiałam z ich obecną nianią na skypie mówiła mi, że rozmawiają coś o tym, żeby kupić 3 samochód, ale mi nic o tym nie wspominali wiec może to dalekie plany. Ale no w sumie jakaś tam szansa jest :)
Rodzinka kupiła nowy dom, będę miała dla siebie całą część przeznaczoną dla gości z osobnym wejściem co jest wspaniałe!!!! :) swoją sypialnię, łazienkę a także mały salonik i kuchnię! Mówili, że jeśli będę w weekend potrzebowała od nich spokoju to będę mogła sobie jeść śniadanie u siebie chociaż szczerze zapraszają mnie do siebie :)  Są bardzo rodzinni, sporo przeszli jako rodzina ponieważ chłopcy troszkę chorowali. 
Chłopcy są przesłodcy! Chociaż ten starszy podobno nie jest zbyt grzeczny, na skejpie też miał takie momenty gdzie coś piszczał bez powodu :D ale trzeba dobrze do niego podejść, trzymać dyscyplinę i nie powinno być źle :D Jest wspaniały piesek, który uwielbia spędzać czas z ludźmi, nie mogę się doczekać jak będę go brała na spacerki!!!
Host jest dyrektorem w banku, hostka menedżerem w jakiejś firmie ubezpieczeniowej. Nie mieli wcześniej au pair (obecnie mają NIANIĘ z Polski). Starszy chłopiec chodzi do szkoły 3 poranki w tygodniu. Ogólnie praca mniej więcej od 7 do 17, nie muszę gotować, od czasu do czasu pomóc im sprzątać, ale tak to głównie po dzieciach :) Kochają podróżować! Host rodzice mieszkali w wielu krajach co mi się totalnie podoba, są bardzo otwarci na inne kultury! 
Są naprawdę fantastyczni! Jest kilka minusów jak średnia lokalizacja (żeby nie było, cieszę się, że jest to California, ale no trochę daleko od cywilizacji :D) no i ten brak samochodu, ale myślę, że wszystko to wytrzymam z tak fantastyczną rodziną! 
Jesteśmy w stałym kontakcie mejlowym, hostka wysyła mi różne ciekawe artykuły o Bay Area i ich zdjęcia.
Wyjeżdżam 6 marca czyli niedługo !!! ;))) 

wtorek, 17 maja 2016

MATCH #25 i #26

Mam wreszcie pierwsze rodzinki z APIA! Musiałam czekać kilka dni, ale za to rekompensata: dwie naraz!:D więc match #25


MIEJSCE: Huntington, New York
HM: ?
HD:?
DZIECI: G5months, B1
ZWIERZACZKI: piesek,kotek,ptaszek :D

Aplikacje rodzin w APIA nie są tak rozbudowane jak w CC. Właściwie wszystkiego można dowiedzieć się z listu, którego ta rodzinka niestety nie ma. Zdjęć również żadnych, ale napisali dosyć długiego mejla z kilkoma informacjami :) Host-mama jest w połowie polką, rodzina od strony ojca - wszyscy Polacy:D Host-dad jest z Irlandii, więc widzę typowa amerykańska rodzinka :P Zapytali czy byłam kiedyś długo poza domem i, że mają też 2 starsze kandydatki, ale wydaje im się, że jestem dla nich idealna no i chcą gadać na skejpie. 

a teraz match #26, który pojawił się dzisiaj rano


MIEJSCE: Dana Point, California
HM: pracuje w jakimś tam biurze
HD: software engineer
DZIECI: G7, G3,5 G10months
ZWIERZACZKI: pies

Mieszkają w pięknym miejscu - Dana Point, tylko 1.5 mili od plaży. Podobna najstarsza dziewczynka ma dosyć silny charakterek :P Obecnie mają au pair z Polski, z której są bardzo zadowoleni :) Bardzo im zależy na dobrym prowadzeniu samochodu - po przyjeździe trzeba będzie zdać stanowe prawko. Też napisali meeega długą wiadomość. Szukają au pair na 22 sierpnia. W ogóle czytałam ten mejl chyba z pół godziny - takii dłuugi. Wypisali mi też różne szczepienia i zapytali czy na pewno je mam :P

środa, 27 kwietnia 2016

MATCH #16


MIEJSCE: Danville, California
HM: coś z architekturą
HD: coś z farmacją
DZIECI: B6, B4 + dzieciątko narodzi się we wrześniu
ZWIERZACZKI: brak

 Bardzo mało informacji na roomie, żadnych zdjęć nie mają. Napisali, że potrzebują kogoś z biegłym angielskim bo trzeba będzie pomagać dzieciom w szkole itp, kogoś kto dobrze gotuje i z chęcią wykonuje drobne prace domowe:D to na pewno nie jestem ja, a mój angielski to biegły na pewno nie jest. od razu im to napiszę, więc pewnie szybko zejdą mi z profilu
co do rodziny z dwoma host mamami strasznie długo siedzieli mi na roomie, pisała też do mnie konsultantka z Bostonu, że są zainteresowani rozmową ze mną, no ale.. to nie mój był match dla mnie.
plus odbyłam interview w APIA w tamten czwartek, więc czekam na otwarcie roomu:)

poniedziałek, 21 marca 2016

MATCH #2



MIEJSCE: Ladera, California
HM: zostaje w domu
HD: coś związane z komputerami
DZIECI: G7, B5, B3 + oczekiwane dzieciątko ma narodzić się za tydzien :)
ZWIERZACZKI: brak

Rodzinka na zdjęciu zrobiła na mnie baardzo pozytywne wrażenie, jednak od razu na starcie wiedziałam, że nie są dla mnie. Czwórka dzieci to jakiś kosmos, rozumiem jeszcze takie dzieci dosyć już samodzielne itp ale trójka ruchliwych małych dzieci plus jeszcze niemowlaczek? To już jest za dużo. Oczywiście mama zostaje w domu, więc au pair jest tak jakby do pomocy, ale schedule jest rozpisany na całe 45 godzin tygodniowo. Dodatkowo nie wiem czy to jest w ogóle dozwolone, ale jest też praca w soboty i niedziele po 1 godzinie, po to by dać oddech rodzicom. Czyli nie ma ani jednego pełnego dnia dla au pair. Z tego co wiem każda au pair musi mieć minimum 1,5 dnia wolnego. 35 minut do San Francisco i San Jose, host dad ma bliską rodzinę w San Diego i bardzo często ich odwiedzają. 2 razy do roku odwiedzają też  Lake Tahoe - piękne zdjęcia na google grafice!! Au pair nie ma samochodu dla siebie, ale może korzystać z samochodu host mom. Host dad mieszkał przez 4 miesiące w Polsce :)

Co do rodzinki #1 pisali do mnie i chcieli rozmawiać na skejpie, pisali, że są elastyczni co do terminu wyjazdu, ale nie czułam tej chemii z nimi i zeszli mi z profilu :) Co do rodziny #2 no to też na pewno im odmówię. 4 dzieci to dla mnie too much :D

środa, 19 sierpnia 2015

MATCH 11#? i MATCH #12

Match #11 pojawił się na moim profilu już bardzo bardzo dawno temu, ale nie opisywałam go bo ta notka trwałaby 2 linijki :P A to dlatego, że miałam tą samą rodzinkę w APIA a teraz pojawiła się w CC :) Była to rodzinka z bliźniakami miesięcznymi, matką polką z Illinois. Nie chciałam opisywać ich drugi raz, więc nie wiem czy można ich nawet uznać za match #11.

Match #12:


MIEJSCE: Scotts Valley, California
HM: pracuje w finansach
HD: Manager in Construction at a Hospital
DZIECI: B3, B1,5, B1,5
ZWIERZACZKI: kot

Host tato pochodzi z Chin. Mieszkają 5 mil od Santa Cruz. 45 minut do Monterey :) Zaraz obok domu jest park z fajnymi szlakami. Rodzina spędza dużo czasu razem. Gotują razem, chodzą na spacery, chodzą do restauracji, odwiedzają znajomych. Host tato ma 4 siostry, które mieszkają godzinę od nich i mają swoje dzieci. Są bardzo religijni, chodzą do kościoła co niedzielę. Potrzebują dobrego kierowcy i kogoś kto od czasu do czasu będzie uczył ich polskiego. 
Wydają się być bardzo fajni, ale... ja już praktycznie podjęłam decyzję co do mojego wyjazdu do Stanów... napiszę o tym w następnej notce. Tym razem obiecuję!! :)

poniedziałek, 20 lipca 2015

MATCH #2

No i jest match nr 2 z APIA! :) Rodzinka dużo lepsza od tej poprzedniej, ale czy będzie perfect match? hmm no zobaczymy! 


MIEJSCE: Concord, California
HM: robi magisterkę z pielegniarstwa
HD: pracuje w: natural gas utility company 
DZIECI: G5, G1, G1 
ZWIERZACZKI: pies

Nie słyszałam nigdy o tym mieście w Californii ale jest całkiem spoko ponad 125 tys ludzi więc raczej nie wiocha. 30 minut do San Francisco. Mówią, że jest dużo rzeczy do roboty, że jest dobrze rozwinięty transport publiczny, mają też college.  Ze starszą dziewczynką podobno nie ma problemów, jest bardzo inteligentna i "łatwa do opieki" :D. Młodsze dziewczynki w momencie przyjazdu au pair będą miały prawie roczek, obecnie zaczynają już powoli chodzić :) W domu mieszka też tato hostki razem ze swoim labradorem co może być plusem lub minusem. Rodzinka ma też jeszcze jednego swojego pieska. Z racji tego, że hostka jeszcze studiuje to jej rozkład zajęć często się zmienia. Host dad pracuje od 7:30 do 18. Ogólnie typowy dzień au pair to od 7 do 17 co wydaje mi się być naprawdę dłuugo, ale starsza dziewczynka od tego roku idzie do przedszkola więc praktycznie tylko opieka nad bliźniaczkami.  Jeden dzień w miesiącu w weekend też au pair siedzi z dziećmi jak rodzice wychodzą na randkę:D Piszą, że będą tak układać schedule, żeby pasowało wszystkim bo wiedzą, że au pair też chce mieć sporo wolnego czasu, żeby korzystać z tego roku w Ameryce. 
Ogólnie list dosyć krótki i nie ma zbyt dużo informacji. Zdjęcia są naprawdę słodkie i wyglądają na szczęśliwą rodzinkę ;) 
Napisali do mnie mejla, że szukają au pair na końcówkę sierpnia i czy jestem zainteresowana. Odpiszę im za chwileczkę, że jestem zainteresowana i że chciałabym umówić się z nimi na rozmowę czy coś ;) 

Co do pierwszej rodzinki to od razu napisałam im, że chyba do siebie nie pasujemy, że nie jestem pewna czy dałabym radę sobie z 4 dzieci. Więc życzyliśmy sobie powodzenia i praktycznie od razu zeszli mi z profilu.